WITAM NA STRONIE DOMOWEJ 
HODOWLI PSÓW RASY YORKSHIRE TERRIER

 

Mam nadzieję, że choć w części uda mi się podzielić na niej swoją pasją do Yorkshire Terrier, a także pokazać ich niezwykłą osobowość i piękno.

Miło mi będzie gościć zarówno znawców jak i osoby, które dopiero zaczęły interesować się tą rasą i szukają wymarzonego czworonożnego przyjaciela.

 

Zwierzęta towarzyszyły nam od zawsze, rybki, chomiki i inne mniejsze zwierzątka odchodziły za szybko. Przygoda z psami zaczęła się od  kuzynki, która przyjeżdzała do nas ze swoją suczką Izoldą, jamniczką długowłosą.113

Cudowna sunia, nasz syn bardzo ją uwielbia, gdy odjeżdzali w domu panowała smutna atmosfera.

W tym samym czasie zaczęła się moja przygoda z wystawami, towarzyszyłam kuzynce Ani i Izoldzie

w wielu wystawach, już wtedy czułam ten dreszczyk emocji.

Wspólnie z mężem stwierdziliśmy, że nasz syn jest już na tyle duży i odpowiedzialny, aby mógł mieć psa.

111   Nasza przygoda z Yorkami zaczęła się jesienią 2007 roku kiedy to zamieszkała u nas  suczka Nelly. 

   Dlaczego właśnie York? Długo zastanawialiśmy się jaką rasę wybrać? Jaką hodowlę?

Dzięki kuzynce  wiedzieliśmy, co oznacza kupno psa z metryczką, co to są pseudohodowle. 

   W Yorkshire Terrier urzekło nas ich piękno, prezencja i jak się potem okazało     112

ich oddanie jakim darzą swoich właściceli. Wiedziałm ile czasu trzeba poświęcić

                                      na pielęgnację włosa, wiedziałm o wadach i zaletach.

  Zaczęły się przygotowania do wystaw, pielęgnacja włosa, chodzenie na ringówce i pierwszy występ.

Nelly, pokazała się na trzech wystawach, została suką hodowlaną. W roku 2009 została zarejestrowana w ZKwP oddział Białystok nasza hodowla Podlskie Lwy.

114

Na wystawach poznałam wielu wspaniałych hodowców, zawiązały się przyjaźnie.   Na jednej z wystaw oczarowała mnie jedna  suczka, niedługo potem suczka ta została mamą, a ja koniecznie chciałm mieć jej córcię.

Jesienią 2009 roku zamieszkała z nami Madi.DSC00395

Nasze yorki od razu się zaakceptowały, a my jesteśmy  szczęśliwi, dom tętni harcami, zabawami, a jedno machnięcie ogona sprawia, że po trudach dnia codziennego na twarzy pojawia się uśmiech. Wystawy z Madi to sama przyjemność, ta suczka umie się pokazać, osiągnęliśmy wiele sukcesów. 

 

W naszej hodowli witaliśmy dwa mioty szczeniąt, wszystkie nasze szczenięta zamieszkały w nowych domach.

 

Pozdrawiam 
Katarzyna Rokicka

 

 

 

 

 

 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

 

 
117